Kemping w październiku? Czemu nie! Wraz z przyjaciółmi postanowiliśmy w tym roku pojechać na Oktoberfest. Woleliśmy jednak coś spokojniejszego niż Monachium, a jedna z czytelniczek poleciła nam właśnie Ingolstadt – kameralnie, trochę bliżej (z Poznania 740 km), a atrakcje podobne. Bez wahania zaczęliśmy szukać noclegu i… trafiliśmy na beczki! A dokładniej na dwuosobowe domki w kształcie beczek. Nie ukrywam, że trochę się obawialiśmy takiej formy noclegu, ale po zarezerwowaniu już nie było odwrotu! I dobrze! Bo na miejscu okazało się, że nie mogliśmy trafić w lepsze miejsce…

Processed with VSCO with a8 preset

Azur Waldcamping Auwaldsee (klik), to kemping z sześcioma domkami w kształcie beczek, miejscami na kampery, przyczepy, namioty itd. Miejsce absolutnie fantastyczne, bezpieczne i bardzo oblegane. Mimo, że byliśmy tu na początku października, to wcale nie byliśmy sami! Prawie cały kemping był zajęty! Ogromny plus za łazienki, które są usytuowane zaraz obok beczek. W środku znajdziemy prysznice, pralki, suszarki, toalety – wszystko to w naprawdę dobrym guście. Tuż przy kempingu jest jezioro – latem można się w nim kąpać (jest specjalna plaża), a jesienią spacerować (jest naprawdę spore!). W dodatku można tu zagrać w mini golfa, w ping ponga, poćwiczyć na świeżym powietrzu, dla dzieci jest duży plac zabaw, a i zwierzaki są tu mile widziane. Tuż przy wejściu znajdują się też dwie restauracje z naprawdę bardzo dobrym jedzeniem. Czego chcieć więcej? No właśnie… okazało się, że nasze obawy były absolutnie niepotrzebne!

Processed with VSCO with a8 preset

Beczki nie dość, że niezwykle klimatyczne, to jeszcze ogrzewane i naprawdę wygodne do spania! Mnie totalnie oczarowała ta forma noclegu i na pewno tu wrócimy – latem! :) Jeśli chodzi o rezerwacje, to nocleg znaleźliśmy na bookingu i za jedną beczkę na dzień wyszło 120 zł. Czyli 60 zł od osoby.

Processed with VSCO with a7 preset

Processed with VSCO with a8 preset

Poniżej możecie zobaczyć moje dwie kempingowe stylizacje! :)

ingol-post1

Processed with VSCO with a8 preset

dres – naoko x edyta górniak

buty – new balance

ingol-post-003

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

sweter – manifiq&co

spodnie – naoko x edyta górniak

buty – new balance

czapka – hard rock cafe warsaw

ingol-post2

Podczas pobytu zwiedziliśmy też miasto Ingolstadt. W informacji turystycznej jak i na kempingu dostępna jest mapa i plan zwiedzania w języku polskim. Skorzystaliśmy z gotowego planu i po kolei zwiedzaliśmy zabytki miasta. To naprawdę świetna opcja! Cale zwiedzanie zajęło nam 2 godziny.

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

ingol-post-001

spodnie – marks&spencer

kurtka – diverse

bluzka – manifiq&co

buty – kari

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

Processed with VSCO with a8 preset

ingol-post-14-49-20-699

Processed with VSCO with a8 preset

Po zwiedzaniu udaliśmy się na Volksfest, czyli taki lokalny Oktoberfest. Na miejscu sporo atrakcji: ogromne wesołe miasteczko i oczywiście namioty, gdzie można było napić się piwa z litrowego kufla i zjeść „bawarskie specjały”. Wejście na Volksfest jak i do namiotów jest darmowe. Chociaż, był to już ostatni weekend świętowania, to udało nam się załapać na mały koncert podczas którego muzycy ubrani w bawarskie stroje śpiewali i grali na instrumentach. Niesamowity klimat!

ingol-post4

Chyba nigdy nie wypiłam tyle piwa co przez ten weekend. I mimo że nie jestem w ogóle fanką piwa, to w takim bawarskim klimacie naprawdę mi smakowało! Bardzo podobało mi się również to, że niezależnie od wieku (starsi, młodsi, dzieci) wszyscy chodzili w tradycyjnych, bawarskich strojach!

ingol-post3

W niedzielę tuż przed powrotem do Poznania pojechaliśmy do muzeum Audi, które znajduje się w Ingolstadt, i które powinno być obowiązkowym punktem do zobaczenia (nawet w drodze do Monachium). Muzeum polecam nawet tym, którzy nie interesują się samochodami (tak jak ja ^^) – wejście kosztuje 2 euro.

Processed with VSCO with a8 preset

ingol-post5

Jeśli chodzi o koszt takiego wypadu na weekend, to za paliwo, autostradę i nocleg wyszło 300 zł od osoby. Jechaliśmy w cztery osoby jednym samochodem i zrobiliśmy ponad 1400 km. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty jedzenia i…. w sumie tyle! Kolejne fajne miejsce zaliczone :) Już szykujemy następny taki weekendowy wypad do ciekawego miejsca – tym razem trochę bliżej :) STAY TUNED!

Do następnego!