Jedni lubią mieć wszystko zaplanowane, inni wolą spontaniczne decyzje. I chociaż osobiście lubię takie spontaniczne sytuacje, to jeszcze bardziej lubię planować! No właśnie… planowanie, to bardzo istotna rzecz w moim życiu. Od zawsze lubiłam wyznaczać sobie nowe cele, plany, marzenia. Zaraz ktoś z Was powie: „Nie da się w życiu wszystkiego zaplanować”. No właśnie! Dlatego o to chodzi: planujemy, wyznaczamy cele, ale czasami życie kieruje nas inną ścieżką. Często to właśnie plany pokazują nam którą drogą iść. Często miałam w swoim życiu takie sytuacje, że bałam się podjąć ryzyka. Analizowałam to, planowałam, aż w końcu zrobiłam ten pierwszy krok. I wiecie co… muszę Wam powiedzieć, że ten pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, bo potem nagle okazuje się, że wszystko zaczyna się układać. Jasne, że nie zawsze jest łatwo, bo przeszkody były, są i będą, ale często jest tak, że po podjęciu pewnej decyzji życie pokazuje nam, czy to dobry wybór. Nagle pojawia się seria pewnych zdarzeń, która mówi nam np.: „To dobra droga, trzymaj się jej”. Musimy mieć tylko oczy szeroko otwarte na to co dookoła i iść przed siebie.

IMG_0306

Trzeba mieć w życiu cele i marzenia – i co najważniejsze: trzeba je planować! Nawet jeżeli na ten moment dana rzecz wydaje nam się odległa, to nie należy jej skreślać! Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz. Zrób co możesz! Mówisz: „nie stać mnie na podróż do Azji”. A może wyznacz sobie plan na 2018 rok. Zapisz w kalendarzu dużymi literami: „WYJAZD DO AZJI” i zacznij szukać biletów. Z czasem okaże się, że wszystko co wydawało się Tobie takie niedostępne jest na wyciągniecie ręki! Sama tak miałam z podróżami… Pamiętam jak w 2014 roku kupiłam przewodnik „Spacerem po Nowym Jorku”, ponieważ był na jakiejś wyprzedaży za 10 zł. Stwierdziłam, że może kiedyś się przyda. I od tamtego czasu zaczęłam marzyć o podróży do Stanów. Rok później udało mi się to marzenie spełnić. Tak było z każdym dalekim kierunkiem. Dziś wiem, że warto wyznaczać cele zwłaszcza te podróżnicze. Zawsze robię listę miejsc, do których chciałabym pojechać. Mówię o nich głośno, czytam o nich. Nie każde plany wypalą, ale każdy plan będzie Cię motywować do działania, do robienia kolejnych kroków, aby spełnić swoje cele.

Processed with VSCO with hb2 preset

Dotyczy to też innych sfer życia: nowej pracy, nowego mieszkania, ale też mniejszych rzeczy. Mówisz sobie: „Nigdy nie nauczę się angielskiego”, a może zaplanuj sobie, że codziennie poświęcisz na powtarzanie chociaż 20 minut i trzymaj się tego planu. Pewnie, że nie zawsze do tego usiądziesz, ale gwarantuję Ci, że jeśli to zaplanujesz, to na pewno pójdzie lepiej! Tak samo z treningami. Zaplanuj treningi na cały tydzień – będzie łatwiej! Planowanie pozwala nam też lepiej zarządzać czasem. Nie trzeba od razu planować dalekich wypraw, czy ogromnych celów zawodowych. Można zaplanować po prostu swój dzień.

Processed with VSCO with hb2 preset

Często pytacie jak znajduję na wszystko czas. Otóż każdego dnia na wieczór robię sobie listę rzeczy do zrobienia na następny dzień. Każdego miesiąca zapisuję plany na miesiąc, z każdym nowym rokiem zapisuje wielkie plany na cały rok. Zapisuje mnóstwo rzeczy w swoim kalendarzu, ale dzięki temu mam poczucie, że dobrze zarządzam czasem, że 24 godziny, to wystarczający czas, aby wszystko zrealizować. Może to się niektórym wydać śmieszne, ale w planowaniu pomagają mi te wszystkie kolorowe markery, karteczki, kalendarze. Uwielbiam zapisywać, podkreślać, zaznaczać i jest to dla mnie w pewnym sensie kolejna dawka motywacji! :)

Processed with VSCO with hb2 preset

Planowanie pobudza kreatywność, ale pozwala przejąć nam „kontrolę” nad naszym życiem. Planując coś, ciągle o tym myślimy, poświęcamy temu więcej czasu, analizujemy. Dzięki temu w naszej głowie mogą pojawić nam się różne scenariusze, na które możemy się przygotować. Myśląc ciągle o planach i analizując je tak naprawdę wizualizujemy sobie nasze marzenia, a wiadomo jak istotną rolę w motywacji odgrywa wizualizacja. Dzięki temu zwiększamy szanse na osiągnięcie sukcesu. Zresztą… pozytywne nastawienie, to już połowa sukcesu! Należy pamiętać jeszcze o jednej ważnej rzeczy: nie można brać wszystkich planów śmiertelnie poważnie, bo wtedy skutek będzie zupełnie odwrotny. Bądźmy elastyczni, otwarci i chętni wrażeń. Zmieniajmy czasem nasze plany, ale zawsze róbmy ten krok do przodu.

10 celów, które chce zrealizować do końca roku:

1. Pojechać w końcu w Bieszczady.

2. Spędzić Sylwestra w jakimś odległym miejscu.

3. Zapisać się na zajęcia z jogi i medytacji (na dzień dzisiejszy praktykuje to w domu, ale chciałabym poszerzyć swoją wiedzę).

4. Wybrać się na kilka pikników z przyjaciółmi.

5. Wrócić do systematycznego biegania (pobić swój rekord na 10 km).

6. Zrobić fotoksiążki z Nowego Jorku, Kuby, Nowej Zelandii i Islandii.

7. Zrobić nowy tatuaż.

8. Pracować nad swoją asertywnością.

9.  Zaplanować odległą wyprawę na 2018 rok.

10. Zabrać Boje (naszego psiaka) nad morze.

Mam też jeden niesamowicie ważny cel, o którym będę mogła Wam powiedzieć dopiero w 2018 roku! Kolejna ważna decyzja w życiu! Trzymajcie kciuki, chociaż tak jak pisałam pozytywne nastawienie, to już połowa sukcesu a ja… wierze, że się uda!!! :) A Wy, jakie macie cele? :)

Do następnego!