Ze względu na fakt, że ostatnio było nas w domu mniej, to nasze prace wykończeniowe trochę zwolniły tempo. Niemniej powolutku, małymi kroczkami działamy dalej i dzisiaj… dzisiaj mogę Wam pokazać naszą kuchnie! Co prawda nie jest w 100% skończona, ale efekt jest już na tyle zadowalający, że zdecydowaliśmy się Wam ją pokazać! :)

IMG_8811

To już trzecia aranżacja, którą Wam chcemy przedstawić. Pierwszą – garderobę, możecie zobaczyć tutaj (klik). Kolejną – łazienkę, możecie zobaczyć tutaj (klik). Dzisiaj czas na nowa odsłonę. Ktoś zadał mi pytanie: czy nie chcę zostawić czegoś dla siebie, czy nie czuję się dziwnie pokazując Wam nasz dom. Od prawie 8 lat jestem tutaj z Wami i robię to w jakimś celu. Chcę Was inspirować. Jeśli chodzi o stylizacje, porady kosmetyczne, podróże czy właśnie urządzanie wnętrz, to czuję się w tym świetnie i wiem, że dzięki temu, że dzielę się z Wami tym wszystkim mogę Was chociaż w malutkim stopniu kogoś zainspirować. Taką mam misję, taki mam cel. Nie wszystko musi się wszystkim podobać, ale być może czytając mój wpis wpadniecie na pomysł swojej idealnej kuchni, nowej stylizacji na co dzień, czy zrodzi Wam się pomysł na jakąś podróż. I o to w tym wszystkim chodzi! :)

IMG_8794

No dobrze… wróćmy do kuchni – to było jedno z pomieszczeń (wraz z garderobą), na które mieliśmy wizję od samego początku. Zarówno jeśli chodzi o układ, styl i dodatki. Nie zachowaliśmy magicznego trójkąta w kuchni, bo ten aktualny układ został już przetestowany przez nas i było nam dobrze. Początkowo zastanawialiśmy się, czy nie zrobić na wysepce zlewu/płyty, ale wszystko mieliśmy na tyle przemyślane, że po prostu nam to nie pasowało. I teraz, po prawie dwóch miesiącach użytkowania mogę Wam powiedzieć, że kuchnia sprawdza nam się idealnie. Jaki to styl? Jest trochę po amerykańsku, trochę angielskich  i skandynawskich akcentów. Ale nie kierowaliśmy się żadnym, szczególnym stylem. Po prostu dobieraliśmy wszystko według naszych upodobań.

IMG_8810

Zacznijmy jednak od… płytek! Na podłodze postanowiliśmy położyć płytki Gres Marrakech Cold Mix, które kupiliśmy w sklepie Paste Group. Gresy są teraz bardzo popularne, ale nam zależało dokładnie na tych – są delikatne, stonowane i mimo różnorodnych wzorów tworzą piękną całość. Do dziś jestem w nich zakochana po uszy.

IMG_8796

Kolejna rzecz, to sama kuchnia. Całość wykonał nam stolarz na zamówienie. Jeśli chodzi o fronty to zdecydowaliśmy się na fronty lakierowane matowe z widocznymi żłobieniami. Jeżeli będzie Wam bardzo zależeć na nazwie i producencie to mogę się dowiedzieć od stolarza (tak samo z uchwytami). Wszystkie szafki i drzwiczki mają system miękkiego domyku. Tutaj jest lekko ciepły filtr – więc szafki na żywo mają jeszcze bardziej kremowy odcień. Lodówka jest zabudowana, szuflady są głębokie i pojemne. Mamy też małą szufladę cargo, gdzie chowamy oliwy i woreczki śniadaniowe, a także szuflady z drzwiczkami. Na zdjęciu możecie zobaczyć także małą, otwartą półkę na wina (nie ma problemu z nagrzewaniem się piekarnika).

IMG_8797

Największą zagwozdkę mieliśmy jednak z wyspą. Wiedzieliśmy, że ją chcemy, ale gdy dom powstawał baliśmy się trochę, czy nie zagracimy się nią. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę! Dzisiaj gdyby jej nie było, to wiem, że czegoś by nam brakowało! Jest po prostu idealna! Jej długość to 145 cm a szerokość 60 cm. Pomiędzy szafkami a wyspą jest prawie 100 cm także miejsce jest wystarczająco.

KUCHNIA POST1

Uwielbiam nasza kuchnię i wyspę, ale cały efekt tworzą moim zdaniem blaty. Są idealne! Są laminowane i jest to odcień dąb canyon. Zdecydowaliśmy się na ten odcień, bo bardzo przypomina prawdziwe drewno zarówno fakturą jak i kolorem.

DSC06941

Jeśli chodzi o sprzęt, to nie chcieliśmy zabudowanego piekarnika i osobnej płyty indukcyjnej. Postawiliśmy na kuchenkę wolnostojącą marki Smeg (model TR62P). Ma dwa piekarniki: jeden normalny, drugi pomocniczy (np. do podgrzewania) no i mamy palniki gazowe! Dlaczego gaz? Dlaczego nie indukcja? Odpowiedź jest prosta. Radek pasjonuje się gotowaniem, to jego pasja a jak wiadomo najlepiej gotuje się na gazie. Ot tajemnica naszej gazowej kuchenki rozwiązana. Jesteśmy zwolennikami gazu. Jeśli chodzi o okap, to dobraliśmy go do kuchenki i jest to również Smeg, model KT90PE.

IMG_8798

DSC06890

Kolejnym myślę, że absolutnie zaskakującym faktem będzie to, że nie posiadamy zmywarki! Wszyscy bardzo się dziwią jak to słyszą, ale tak – świadomie z niej zrezygnowaliśmy ze względu na porcelanę, którą używamy. Nasze sztućce, talerze, miski nie nadają się do zmywarki, a dla kilku garnków bezsensu było ją kupować. Także śmieje się, że chyba jesteśmy jedynymi osobami, które świadomie zrezygnowały ze zmywarki (chociaż wyjście na nią mamy ^^). Jeśli chodzi o talerze, sztućce itd, to o tym wszystkim napiszę Wam przy okazji wpisu o naszym kąciku jadalnianym.

W10B7065

No dobrze czas na… zlew. Po wrzuceniu zdjęcia kuchni na Instagramie, to chyba on wywołał największe poruszenie. Bo duży, bo nakładany, bo wystaje itd. Nie wyobrażam sobie u nas innego zlewu niż właśnie taki. „Czy on ma tak wystawać?” – tak, to efekt zamierzony, blaty nakładane tak właśnie się prezentują. I powiem Wam szczerze, że ten zakup do kuchni chyba najbardziej nas cieszy. Zlew jest ogromny, pojemny, łatwy w czyszczeniu, posiada dwie komory, dodatkowy pojemnik na płyny itd. Moim zdaniem idealnie komponuje się z całym pomieszczeniem (w szczególności, że zaraz obok mamy biały stół jadalniany i białe meble). Jedyną rzeczą, na którą trzeba uważać, to odkładanie w nim naczyń. Zlew jest ceramiczny, zatem intensywne spotkanie talerza ze zlewem może się źle skończyć dla… talerza oczywiście :) Zlew, to marka Villeroy&Boch  Sink Unit 632391 i kupowaliśmy go w sklepie www.leonia.eu.

W10B7086

W10B7080

W10B7040

DSC06867

Pozostając już w temacie zlewu – skoro zlew jest wielki, to bateria tez musiała być duża. Zdecydowaliśmy się na baterię kuchenną Hansgrohe Cento XL. Sprawdza się równie świetnie.

W10B7043

Facetune_23-08-2018-18-16-11

W kuchni towarzyszy nam niezawodny Yope! :)

DSC06881

Czajnik i blender również zostały utrzymane w kremowym kolorze. Zdecydowaliśmy się na te z KitchenAid i jesteśmy z nich bardzo zadowoleni.

W10B7059

Czego nam brakuje? Brakuje nam ekspresu do kawy, brakuje nam kilku dodatków i… płytek lub szkła nad piekarnikiem. Na ten moment mamy białą ścianę i cały czas zastanawiamy się co tam umieścić. Myślę, że małymi kroczkami w końcu zamkniemy ten etap, ale już teraz jestem zakochana w swojej kuchni. I nie boję sie o tym mówić. W końcu to nasza kuchnia i jest w 100% taka jak chcieliśmy. Nie wiem jak będzie za kilka lat, ale na ten moment… NIC bym w niej nie zmieniła. Uwielbiam ją! :)

KUCHNIA POST2

Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało w komentarzach! :)

Do następnego!