Hi!
Dzisiaj mam dla Was obiecany post na temat ćwiczeń. Dostaję całą masę wiadomości na temat tego jak często ćwiczę, co dokładnie i czy stosuję jakąś dietę. Mam nadzieje, że ten post odpowie na większość Waszych pytań :) Jeżeli nie, to śmiało piszcie w komentarzach – na pewno odpowiem.
Muszę zaznaczyć, że kiedyś do treningu w domu podchodziłam z niechęcią, nie chciało mi się. Jak już ćwiczyłam to z „musu”. Aktualnie pokochałam aktywność fizyczną i nie wyobrażam sobie aby przestać. To tak naprawdę dopiero początek mojej przygody, ale chcę żeby trwała już zawsze. Nie ma nic lepszego od wylanego potu i endorfin. Nie ma lepszego sposobu na wyładowanie swoich emocji. Ćwiczenia to styl życia, który można pokochać.  
Moja przygoda z fitness rozpoczęła się ponad rok temu od ćwiczeń z Ewą Chodakowską. Na początku systematycznie, z czasem jednak jeden/dwa razy w tygodniu. Mimo to treningi te dały mi bardzo dużo: lekki zarys mięśni na brzuchu, umięśnione nogi i lepsza kondycja. Na początku ćwiczyłam codziennie darmowy program treningowy Ewy (klik) a potem Skalpel (klik). Latem 2013 roku przerzuciłam się na drugą miłość mojego narzeczonego czyli jazdę na rowerze. Trasy po 45 km sprawiły, że moje łydki się wyszczupliły i straciłam centymetry w biodrach. W tym roku mam zamiar pobić swój 45 km rekord.
Od października 2013 roku zaczęłam ćwiczyć z Mel B, jednak dopiero od stycznia 2014 roku ostro zabrałam się do pracy. Myślę, że właśnie to najbardziej Was interesuje :) Od stycznia ćwiczę codziennie – raz na jakiś czas robię jedynie dzień przerwy aby mięśnie odpoczęły. Moje treningi znajdziecie poniżej.

MEL B

Ćwiczę codziennie z MEL B. Poniżej możecie zobaczyć programy, które wykonuję (jeśli kliknięcie w nazwę to zostaniecie przeniesieni do ćwiczeń na YouTube).

brzuch ABS (10 minut)

pośladki (10 minut) 
ramiona (10 minut)

brzuch (10 minut)
klatka piersiowa i plecy (10 minut)

Programy Mel B łącze sobie wedle moich upodobań. Np.

Poniedziałek: pośladki, brzuch, ramiona
Wtorek: trening fit całego ciała, pośladki

Środa: pośladki, brzuch ABS, klatka piersiowa i plecy

Czwartek: pośladki, brzuch ABS, ramiona
Piątek: pośladki, klatka piersiowa i plecy, ramiona
Sobota: trening fit całego ciała
Niedziela: brzuch ABS, pośladki

W następnym tygodniu łącze na nowo. Ćwiczenia nie zajmują dużo czasu, są dynamiczne i bardzo fajne.
PURE JATOMI
Od stycznia zaczęłam chodzić do Pure Jatomi w Poznaniu w City Center. Staram się uczęszczać trzy razy w tygodniu: poniedziałki (dance), wtorki (zumba), środy (joga). Dodatkowo czasami tez ćwiczę na siłowni zamiast np. jogi.  
Taniec to zdecydowanie mój żywioł, dlatego świetnie odnajduję się na zumbie czy zajęciach dance. Swoją drogą po tych zajęciach widzę, że moje ciało stało się smuklejsze, a nigdzie tak się nie pocę jak właśnie na tych zajęciach. Na zajęcia w Jatomi chodzę rano, a wieczorem ćwiczę w domu.


WYZWANIA
Od jakiegoś czasu podejmuje też różne wyzwania. Aktualnie jestem na 14 dniu 30 dniowego wyzwania przysiadów (klik). Polecam Wam portal, na którym znajdziecie naprawdę fajne ćwiczenia  KLIK. Aktualnie rozpoczęłam z tej strony wyzwanie 100 brzuszków, moja znajoma robi wyzwanie na nogi a tata pompki.
DIETA
Nie stosuję żadnej diety. Jestem z natury szczupła i mam dobrą przemianę materii. Gdybym nie ćwiczyła byłabym po prostu szczupła i wiotka – a tego bardzo nie chciałam (dlatego między innymi zaczęłam ćwiczyć). Niestety mój tryb żywieniowy pozostawia wiele do życzenia… Mam słabość do słodyczy i fast foodów, aczkolwiek ostatnio staram się jeść naprawdę dużo owoców i warzyw. Jestem przekonana, że uda mi się choć trochę zmienić swoje nawyki. Małymi kroczkami do celu.
 EFEKTY
Efekty to indywidualna sprawa. Większość chciałaby je widzieć po dwóch tygodniach ćwiczeń. Nie oczekujcie, że nawet po miesiącu zobaczycie fantastyczne zmiany. Jasne, może pierwsze małe się pojawią, jednak trzeba włożyć dużo pracy, być systematycznym i przede wszystkim cierpliwym. Ja zawsze powtarzam, że aby zobaczyć efekty trzeba polubić aktywność fizyczną, bo bez tego jest ciężko. Trzeba mieć jakąś motywację i podchodzić do ćwiczeń z uśmiechem. Bardzo często jest tak, że na początku widzimy małe efekty, potem długo, długo nic, ale gdy już przeczekamy ten okres (cały czas ćwicząc) efekty przyjdą ze zdwojoną siłą. Dlatego nie można się zniechęcać i rezygnować.

Ja aktualnie skupiam się na pośladkach, brzuchu i ramionach. Z pośladków i brzucha jestem coraz bardziej zadowolona, jednak do mojej wymarzonej sylwetki jeszcze trochę brakuje.

Mam nadzieję, że ten post chociaż trochę zmotywuje Was do działania. Pamiętajcie, że każda nawet najmniejsza aktywność fizyczna jest lepsza niż siedzenie na kanapie. Każdy może mieć swoją wymarzoną sylwetkę!!! Do dzieła :)
Do następnego!